Sztuczna inteligencja vs. prawnik

 

Nie ma właściwie dnia, żebyśmy nie słyszeli o sztucznej inteligencji i jej wpływach na nasze życie. Sztuczna inteligencja (z ang. Artificial Inteligence, w skrócie AI) robi zawrotną karierę, a możliwości jej wykorzystania poszerzają kręgi, w tym również w branży prawniczej. Teoretycznie powinniśmy się bać. W końcu praca, która zajmuje człowiekowi kilkanaście godzin, dzięki AI zajmie kilka minut lub nawet sekund. Coraz częściej pojawiają się informacje, że korporacje zwalniają setki pracowników, którzy zastępowani są przez inteligentne maszyny. Dla prawników, którzy jako podstawę rozliczeń przyjmują stawkę godzinową oznaczać to może znaczną redukcję płatnego przez Klientów czasu;) Z drugiej jednak strony działania znawców prawa, które stanowią często pracę stricte administracyjną, zostaną dzięki AI w znaczny sposób uproszczone i przyspieszone.

            Jakie więc korzyści niesie sztuczna inteligencja? Czy zastąpi prawników? W jaki sposób może zostać wykorzystana w dziedzinie prawa i jakie prawne zagrożenia ze sobą niesie?

Czym jest sztuczna inteligencja?

             Zanim omówię wpływ AI na życie prawników, ważne jest, aby ją zdefiniować. Określenie sztuczna inteligencja może być nieco mylące. W dużym uproszczeniu można nazwać sztuczną inteligencją zdolności maszyn do imitowania ludzkiej inteligencji poprzez wykorzystanie zaimplementowanego w nich oprogramowania. To jednak definicja bardzo ogólna. Próbując przybliżyć zasady działania AI warto sięgnąć po pewną systematykę, która pozawala wskazać na pewne cechy AI.

Ze względu na podobieństwo do działania ludzkiego mózgu AI wyróżnić można 3 rodzaje (grupy) sztucznej inteligencji:

  • silną,
  • słabą
  • oraz tzw. „pośrednią”.

AI silna to taka maszyna, która ma dokładnie odwzorowywać sposób działania mózgu ludzkiego. Póki co nie powstało jeszcze urządzenie, które działałoby w ten sposób, a jego stworzenie jest póki co równie trudne jak poznanie specyfiki działania ludzkiego mózgu. Jej przeciwieństwem jest AI słaba, która charakteryzuje się wykorzystaniem pewnych aspektów inteligencji w celu usprawnienia działania systemu informatycznego. Jej przykładem jest Deep Blue od IBM, który doskonale rozgrywał partię szachów, a nawet wygrał rozgrywkę z Garri Kasparovem. Słaba AI nie daje jednak odpowiedzi jak działa ludzki umysł i nie odwzorowuje jego działania, niemniej jednak wykorzystuje samodzielność maszyny do dokonywania analizy i podejmowania odpowiednich działań. Pomiędzy silną a słabą AI istnieje jeszcze tzw. pośrednia grupa AI. Zaliczają się tu programy, które powstały w oparciu o obserwację ludzkiej wiedzy (jej zdobywania i wykorzystywania), dokonywania analizy, logikę i przetwarzanie danych, ale ze zdecydowanie większymi możliwościami szybkości obliczeniowej od zwykłego człowieka. Według IBM, dziennie generowane są dane (informacje) o wielkości  2,5 quintilliona bajtów danych. Jest to 250000000000000 bajtów! Każdego dnia. Zdolność człowieka do przeglądu i zrozumienia tego poziomu danych jest z definicji niemożliwa. Dlatego też wykorzystywane są w tym celu urządzenia. Grupa pośrednia AI to najczęściej spotykana grupa urządzeń.  Tak działają np. urządzenia, które gromadzą informacje wyszukane podczas przeglądania tysięcy tekstów i analizują je, aby uzyskać pewność co do wysuwanych wniosków. Podobnie działa rozwiązanie Deep Learning Googla, które inspirowane jest rzeczywistą budową mózgu. Jest to rodzaj uczenia maszynowego używający modelu wielowarstwowego. Każda kolejna warstwa algorytmu używa wyniku poprzedniego jako parametrów. Dzięki tak złożonemu modelowaniu istnieje możliwość zamiany danych (np. obrazów czy dźwięków) w przeanalizowaną wiedzę.

Poza powyższym podziałem można jeszcze wyszczególnić systemy sztucznej inteligencji opracowane pod kątem konkretnych zadań (tzw. „wyspecjalizowana sztuczna inteligencja”) i systemy, które ogólnie w sposób samodzielny i empatyczny rozumują (tzw. „ogólna sztuczna inteligencja”).  Jako przykład wyspecjalizowanej sztucznej inteligencji można podać systemy rekomendacji danych towarów czy usług na podstawie wykonywanych przez działań. Również systemy wykorzystywane do analizy danych i stawiania diagnoz pacjentom należą do wyspecjalizowanej AI.

Ogólna Sztuczna Inteligencja jest określana mianem cyfrowej świadomości, która w teorii ma możliwość samodzielnej oceny sytuacji i powinna samoistnie dążyć do ulepszania swojego działania. Może przenosić również wiedzę na inne dziedziny poprzez analizę posiadanych informacji i ich wykorzystanie w różnych obszarach. OSI wykorzystuje dane w celu odtwarzania ludzkich emocji i zachowań, stąd ma zastosowanie w tworzeniu czatbotów i innych narzędzi do komunikowania się z ludźmi.

Wskazane rodzaje AI mają znaczenie w określeniu czym jest sztuczna inteligencja i jaki jest zakres jej działania. Nie zawsze jest to imitująca głos ludzki SARI. Czasem to aplikacja służąca do powiadamiania o zagrożeniach w inteligentnym domu lub system analizujący dane o kandydacie do pracy i przyspieszający proces rekrutacji.

Dlaczego AI jest tak powszechnie wykorzystywana?

                Powodem ogromnego wzrostu popularności sztucznej inteligencji są olbrzymie zyski wydajności i oszczędności firm i kancelarii, które takie oprogramowania wykorzystują. Pracownicy  dzięki AI są odsuwani od wykonywania rutynowych zadań, które mogą obsługiwać komputery, a które maszyny wykonują lepiej i precyzyjniej, umożliwiając ludziom skoncentrowanie się na zadaniach, które naprawdę przynoszą wartość. Eksperci przewidują, że wydatki firm na AI wzrosną z 8 miliardów dolarów w 2016 r. do 47 miliardów dolarów w 2020 r., czyli prawie o 600%.

Niewątpliwie ogromne zastosowanie AI możemy obserwować w medycynie, przy czym nie chodzi tu tylko o sprzęt ułatwiający dokonywanie zabiegów medycznych. Przykładowo w szpitalu Mount Sinai Hospital w Nowym Jorku program „Deep Patient” miał wykorzystać potencjał sztucznej inteligencji do przewidywania chorób. System przeanalizował karty 700 tys. pacjentów, w tym sprawozdania z wizyt w przychodni, wyniki badań, dane fizjologiczne i setki zmiennych, po czym rozpoczął diagnozę od prostych dolegliwości aż po choroby psychiczne jak schizofrenia. Ale to nie jedyna dziedzina, gdzie AI jest wykorzystywana. Ogromną popularność zyskuje przy wszelkiego rodzaju produkcji, w bankowości, marketingu, mediach itp. Właściwie krąg zastosowania AI jest tak szeroki, że trudno już znaleźć dziedzinę, w której AI nie byłaby wykorzystywana. A co z wykorzystaniem sztucznej inteligencji przez środowiska prawnicze? 

AI w dziedzinie prawa

AI zyskuje również na popularności w zakresie stosowania prawa. Oprogramowania wykorzystujące AI są coraz powszechniej stosowane w wielu kancelariach oraz wewnętrznych działach prawnych firm. Umożliwiają szybką analizę przepisów prawnych i orzeczeń oraz wskazanie, które z nich mogą mieć zastosowanie w danym przypadku. Dodatkowo dokonują automatyzacji pewnych działań, w tym tworzą wzory dokumentów prawnych. Zwiększa się ilość kancelarii prawnych, w szczególności w USA wykorzystujących oprogramowanie ze sztuczną inteligencją. Ostatnie doniesienia wskazują, iż oparty na sztucznej inteligencji Watson, robot-prawnik Ross, stworzony przez IBM, został zatrudniony w jednej z największych amerykańskich kancelarii prawniczych z niemal 100-letnią tradycją, firmie Baker & Hostetler. Cyber-prawnik filtruje ogromną ilość nieistotnych informacji, co pomaga innym prawnikom i zwiększa efektywność ich pracy. Dodatkowo stale uaktualnia bazę danych procesowych i powiadamia prawników o precedensach, które mogą mieć wpływ na rozpatrywanie spraw bieżących, a przy tym przekazuje informacje w przystępnym i zrozumiałym języku.

AI nie tylko osiąga sukcesy w kancelariach prawnych. Coraz większe są naciski na umiejętność korzystania ze sztucznej inteligencji w działach prawnych korporacji. Prawnicy wewnętrzni w tym zakresie muszą być gotowi do zmian i szybko dostosować się do korzystania z systemu AI. Wynika to z powszechności zastosowań sztucznej inteligencji w korporacjach, ale również z faktu, iż wiele programów M.B.A. wprowadza kursy AI. Harvard, MIT, Stanford i francuska szkoła INSEAD wraz z kilkoma innymi najlepszymi programami M.B.A. dodały kursy dotyczące aplikacji AI. Ponieważ kadra menedżerska będzie przyzwyczajona do korzystania ze sztucznej inteligencji, spodziewać się mogą, że pozostali członkowie kadry – łącznie z działem prawnym – będą śledzić rozwój w tej dziedzinie i zdobywać umiejętności posługiwania się nią. Szacuje się, że prawnicy wewnętrzni, którzy szybko nauczą się korzystać z AI, staną się cenniejsi dla rozwojowych firm.

Jednakże podkreślić należy, wbrew obawom, że póki co AI nie jest w stanie zastąpić prawników, nie tylko w zakresie występowania przed sądem lub innymi organami, ale w wielu aspektach świadczenia pomocy prawnej. McKinsey Global Institute przeprowadził badania i uznał, że jedynie 23% pracy prawnika może zostać zautomatyzowana. Pozostała część wymaga pracy ludzkiej. To na pewno dobra wiadomość dla środowiska prawniczego.

Wkład AI w dziedzinie prawa to nie tylko oprogramowanie wykorzystywane w kancelariach czy firmach. Nieoczekiwane zastosowanie w prawie miała Alexa (AI) umieszczona w urządzeniu Echo Amazona, które odegrało kluczową rolę w wykryciu mordercy. W Arkansas pod koniec 2015 roku znaleziono w wannie zwłoki mężczyzny. Tuż przy nim znajdowało się urządzenie Echo, które za pomocą oprogramowania AI (Alexa) pozwala na głosową komunikację w ograniczonym zakresie, w tym na rejestrację dźwięków. Właśnie w związku z możliwością rejestracji głosu mówiącego prowadzący dochodzenie zwrócili się do Amazona o udostępnienie zarejestrowanych dźwięków w celu umożliwienia znalezienia mordercy. Amazon początkowo bronił się przed ujawnieniem danych powołując się na pierwszą poprawkę do konstytucji, niemniej jednak udostępnił dane i sprawcę ujęto.

Podobny przypadek miał miejsce w Nowym Meksyku całkiem niedawno. Urządzenie  wbudowane w aplikację Smart Dom wybrało numer na policję, której udało się w porę dotrzeć do rezydencji i  uratować matkę z dzieckiem przed postrzałem.  Sprawca, który wymierzył broń w partnerkę, dzięki temu, że zapytał czy kobieta zadzwoniła do szeryfa, umożliwił aplikacji połączenie z szeryfem. Ta bowiem mylnie zrozumiała pytanie i uznała je za polecenie kontaktu z szeryfem.

W powyższych okolicznościach AI stała się dowodem w sprawie, choć przy okazji powstało zagadnienie prawne o granicę pomiędzy ochroną i prywatnością.

Kwestie prawne związane z korzystaniem z AI

Niewątpliwie wykorzystanie sztucznej inteligencji wiąże się z wieloma aspektami prawnymi. W tym miejscu jedynie podkreślę kilka ważnych kwestii, albowiem omówienie ich w szczegółach to temat na kolejny wpis.

Już w lutym br. Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego wskazała konieczność uregulowania wykorzystania sztucznej inteligencji i robotów. Wynikało to z faktu przesyłania i przetwarzania danych. Aby bowiem maszyny były skuteczne trzeba je naładować całą masą meta danych. I tutaj pojawiają się aspekty w postaci np. przepisów o prywatności i ochronie danych obywateli. Żeby sztuczna inteligencja mogła się rozwijać, musi mieć możliwość łączenia i przetwarzania ze sobą różnego rodzaju danych, a im więcej informacji posiada, tym bardziej niezawodne tworzy algorytmy.

Komisja zwróciła uwagę na kilka aspektów w tym względzie. Przede wszystkim przy tworzeniu systemów wykorzystujących sztuczną inteligencję powinno się kierować zasadami etyki technologicznej. Jest to jedna z możliwości kontroli. Ważną kwestią jest transparentność i przejrzystość w procesach decyzyjnych maszyn. Choć jest to dość trudne i skomplikowane należy dążyć do ustalenia dlaczego urządzenie podjęło taką decyzję. Ponieważ maszyny często „uczone” są na wstępnych danych, którymi mogą być dane osobowe i to często wrażliwe, stąd wiele miejsca raport poświęca ochronie danych osobowych i spójności z Rozporządzeniem o ochronie danych osobowych (RODO).

Nie zabrakło również regulacji dotyczącej odpowiedzialności maszyn. Czy komputery (roboty) powinny ponosić odpowiedzialność za swoje, jakby nie patrzeć, autonomiczne działania? Czy powinna pojawić się na gruncie prawnym kolejna kategoria podmiotu stosunku prawnego np. tzw. e-osoba (z ang. electronic person lub e-person)? Parlament postulował, by było obowiązkowe ubezpieczenie maszyny na wypadek wyrządzenia szkody przez jej decyzje. Jest to niewątpliwie dobre rozwiązanie, zważywszy, że zaangażowanie ludzi przy wykorzystaniu AI jest dużo mniejsze i dużo mniejszy wpływ człowieka na działanie maszyny.

Przy stosowaniu AI mają znaczenie również kwestie zawierania umów czy zaciąganie jakichkolwiek zobowiązań przez maszyny. W końcu zastosowanie inteligentnych systemów jest tak szerokie, że istnieje możliwość zaciągania przez nie zobowiązań. Kto powinien wówczas ponosić odpowiedzialność? Zarówno cywilną, jak i administracyjną (czy maszyna powinna płacić podatki od takich czynności?), a nawet karną (jeśli działanie maszyny będzie stanowiło przestępstwo lub wykroczenie)?

Na gruncie prawa autorskiego pojawia się pytanie czy maszyna może być twórcą, w szczególności jeśli będzie autorem nowego programu (nie wspominając o innych utworach)? Nie ma żadnej regulacji, która ujmowałaby AI w jakimkolwiek sensie jako podmiot stosunku prawnego.

Te i inne aspekty w najbliższym czasie powinny być przedmiotem rozważań legislatorów. Rozwój bowiem sztucznej inteligencji stale postępuje, stąd niewątpliwie rodzi się potrzeba odpowiedzi na wiele pytań prawnych.

Podsumowując można wskazać, że paradoksalnie rozprzestrzenianie się sztucznej inteligencji dostarczyć może tyle samo, jak nie więcej, pracy dla prawników, niż wykorzystanie AI jako asystenta prawnego ułatwiającego pracę prawnika.;)

No Comments

Post a Comment